Dlaczego podłoża uprawowe z wełny kamiennej są jednosezonowe?

W Polsce już od ponad trzydziestu lat wykorzystujemy w uprawie warzyw szklarniowych podłoża z wełny skalnej. Najważniejszą cechą wełny skalnej jest to, że jest to podłoże inertne. Podłoża inertne wykazują obojętność lub bierność chemiczną, są pozbawione składników mineralnych i nie stwarzają warunków do rozwoju patogenów w środowisku korzeniowym (J.Nowak, Hasło Ogrodnicze 2015 nr 12, s. 12-15). W podłożu z wełny skalnej mamy również wyjątkowo korzystne dla roślin warunki wodno-powietrzne. To wszystko decyduje o tym, że mineralne żywienie roślin oraz ich podlewanie może być precyzyjnie dopasowane do bieżących potrzeb roślin. Dzięki temu uzyskujemy wyższe i wcześniejsze zbiory, przy jednoczesnym mniejszym zużyciu wody i nawozów.

Surowiec, z którego powstaje podłoże oraz technologia produkcji – temperatura powyżej 1000 o C w trakcie topienia bazaltu i 500 o C w kolejnych fazach produkcji, powodują, że maty i kostki są sterylne. Daje to pewność ogrodnikom, że ryzyko wystąpienia chorób odglebowych, przy zachowaniu podstawowych zasad uprawy, jest praktycznie bliskie zeru.

Jeżeli zdarzy się, że mata wykorzystywana jest przez dwa lub więcej sezonów, obecność korzeni i innej materii biologicznej powoduje, że mówimy o podłożu mineralno-organicznym lub nawet organicznym. Sorpcja w podłożu organicznym powoduje, że nawożenie i podlewanie roślin jest odmienne. Największym problemem w praktyce okazuje się kontrola poziomu fosforu (P) oraz wapnia (Ca).

Technologia uprawy w wełnie skalnej przyczyniła się do wyeliminowania w praktyce niektórych chorób np. korkowatości korzeni uprawianych roślin. Wiele innych patogenicznych grzybów glebowych (Pythium spp., Phytophthora spp., Fusarium oxysporum, itd.) oraz bakterii, wirusów i nicieni dalej występuje w uprawach hydroponicznych. Warto podkreślić, że mimo wspomnianych zagrożeń, zdrowotność systemu korzeniowego w kulturach bezglebowych jest zdecydowanie lepsza niż w uprawie tradycyjnej. (C.Ślusarski, Hasło Ogrodnicze 2001 nr2).
Przy ponownym wykorzystywaniu podłoża z wełny skalnej musimy mieć świadomość, że podczas pierwszej uprawy mogło dojść do skolonizowania podłoża grzybami z rodzaju Phytophthora i Pythium lub Fusarium– patogenów, które dobrze się czują w środowisku hydroponicznym.

Wydaje się, że nie ma w praktyce taniej i w pełni skutecznej metody dezynfekcji używanych mat. Nigdy nie mamy pełnej gwarancji „czystości” podłoża. Podobne ryzyko dotyczy szkodników, które mogą zimować w matach. Nie ma niezbitych dowodów, że przędziorek, skośnik lub np. miniarka wybierają maty i kostki jako miejsce na przetrwanie okresu między uprawami, ale należy zawsze brać to pod uwagę.

Podczas przygotowywania szklarni do kolejnego sezonu maty narażone są na kontakt z detergentami, środkiem dezynfekującym, ale przede wszystkim są często poruszane i przenoszone. Te zabiegi w połączeniu z naturalnym przesychaniem podłoża powodują, że rozkład wilgotności i zasolenia w matach zostaje całkowicie zrujnowany.
W normalnych warunkach już od pierwszego zalewania mat i później przez cały okres produkcji ogrodnik tworzy i utrzymuje odpowiednie warunki wodno-powietrzne w strefie korzeniowej. To dlatego tyle uwagi poświęcamy strategii podlewania i odświeżenia podłoża.

Zależy nam na równomiernym rozłożeniu wilgoci (WC) i soli mineralnych (EC) w całej objętości podłoża. Równie ważne jest, żeby we wszystkich matach wspomniane parametry były takie same, co jest gwarancją wyrównanej produkcji. W drugim cyklu produkcji wyrównanie WC i EC w macie i między matami jest praktycznie niemożliwe.

To jest zdecydowanie główna wada wykorzystywania po raz drugi tego samego podłoża z wełny skalnej.

1/3